Czy Częstochowa zgodzi się na “Obciąganie mózgu”?
[...] czułem, że język podręczników i wykładowców jest na ogół jałowy. Jakby zajmowanie się sztuką paraliżowało ich lingwistyczny polot i studziło żar ekspresji. Uniwersyteccy studenci historii sztuki odczuwali to w stopniu znacznie mniejszym niż ich koledzy z wydziałów artystycznych, doświadczający sztuki w praktyce i bardziej od strony kuchni, ale tak jedni jak i drudzy byli w tym poglądzie zgodni. Język historiografów wszystkim nam wydawał się suchy i trochę chybiony.
(Henryk Waniek, Moja?, “Pokaz”, nr 33/34, 2001 r., s. 27)
Namówiony przez koleżanki do wysłania zgłoszenia na częstochowską konferencję naukową Język. Teatr. Literatura , długo zastanawiałem się nad tematem ewentualnego wystąpienia. Nie chciałem zamykać się po raz kolejny w ramach modernizmu, a jednak pragnąłem pozostać w obszarze tradycji bliskiej mi osobiście. Zachęcony powyższym fragmentem postanowiłem, że sięgnę po książki Roberta Antona Wilsona. Chciałbym pokazać ich oryginalność, nowe spojrzenie na literaturę, na język i na rzeczywistość.
Zajęcie się tekstami Wilsona jest też próbą przełamania akademickiej nudy konferencyjnej. Walką z przekonaniem, że wszystko, co zostanie sprowadzone do statusu naukowego, musi być nieatrakcyjne dla przeciętnego odbiorcy. Nie ma w tym chęci prowokacji ni czegoś podobnego.
Temat, jaki zgłosiłem, brzmi następująco: Obciąganie mózgu. Roberta Antona Wilsona koncepcja literatury i rzeczywistości. Czy komitet organizacyjny zgodzi się na coś takiego? Zobaczymy.
Tagi: Anton, Częstochowa, Henryk, język, konferencja, konferencje, literatura, mózgu, naukowa, obciąganie, Robert, Teatr, Waniek, Wilson