Ostatnią na mych studiach magisterskich sesję udało mi się zakończyć ze średnią 5,0. To piękny finisz. Dodatkowo moja praca zaliczeniowa z historii języka polskiego, omawiająca rozwój rodziny wyrazów od rdzenia czar-, okazała się na tyle dobra, że najprawdopodobniej w przyszłym roku doczeka się publikacji książkowej. Wszystko to bardzo mnie cieszy i optymistycznie nastawia u progu wakacji, które tym razem potrwają tylko do września, gdyż wtedy właśnie rozpocznę praktyki dydaktyczne w szkole. Tym razem w gimnazjum i liceum.
Mam nadzieję, że w najbliższym czasie uda mi się odpocząć, a także dokończyć wiele projektów, które czekały na “chwilę wolnego czasu”. Na ten czas zawieszam też wpisy na blogu. Do przeczytania w październiku